Artykuł sponsorowany

Dlaczego klasa S1, S2 albo S3 nie wystarcza przy doborze obuwia ochronnego na budowie i w przemyśle

Dlaczego klasa S1, S2 albo S3 nie wystarcza przy doborze obuwia ochronnego na budowie i w przemyśle

Na budowie w suchym wnętrzu hali pracownik nosi lekkie półbuty i nie odczuwa dyskomfortu przez całą zmianę. Ten sam model wykorzystany na zewnątrz, gdzie leżą ostre przedmioty i zalega błoto, zauważalnie zwiększa ryzyko przebicia stopy oraz utraty równowagi. Sytuacja ta wyraźnie pokazuje, że jedno uniwersalne obuwie robocze po prostu nie istnieje. Niewłaściwie dobrane wyposażenie przyspiesza zmęczenie organizmu, a w skrajnych przypadkach staje się bezpośrednią przyczyną poważnego urazu. Wybór odpowiednich butów wymaga dopasowania ich właściwości do konkretnego, specyficznego środowiska. W naszej wieloletniej praktyce zaopatrywania firm często obserwujemy, że sugerowanie się wyłącznie podstawowym oznaczeniem certyfikatu prowadzi do błędnych decyzji zakupowych.

Czego nie gwarantują same symbole z normy ochronnej?

Klasyfikacja obuwia według normy EN ISO 20345 dzieli sprzęt na kilka głównych kategorii. Klasa S1 obejmuje najbardziej bazowe wymagania certyfikacyjne. Oznacza to przede wszystkim zamkniętą piętę, właściwości antyelektrostatyczne oraz absorpcję energii w części piętowej na poziomie co najmniej 20 dżuli. Taki but posiada również bezpieczny podnosek i podeszwę antypoślizgową. Klasa S2 poszerza te właściwości o odporność części wierzchniej na przenikanie oraz absorpcję wody przez minimum godzinę. Z kolei najbardziej zaawansowana klasa S3 zawiera wszystkie wcześniejsze elementy, a dodatkowo gwarantuje odporność podeszwy na przebicie i mocno urzeźbiony bieżnik.

Same oznaczenia literowe stanowią jednak wyłącznie punkt wyjścia do analizy. Klasy S1, S2 czy S3 nie określają precyzyjnego poziomu przyczepności do podłoża. Skala odporności na poślizg posiada bowiem własne, odrębne symbole, takie jak SRA, SRB lub najwyższe SRC. Gruba podeszwa w połączeniu z wkładką antyprzebiciową całkowicie zmienia bezpieczeństwo pracownika na nierównych nawierzchniach. W takich trudnych warunkach ochrona przed ostrymi elementami staje się znacznie ważniejsza niż niewielka waga buta.

Wysoka wodoodporność i podwyższona cholewka mają szczególne znaczenie w miejscach narażonych na zalanie. Pracownicy wykonujący roboty ziemne lub działający w środowisku o bardzo dużej wilgotności potrzebują ochrony przed przesiąkaniem. W tego typu miejscach lekkie, przewiewne półbuty robocze szybko chłoną wodę, co prowadzi do błyskawicznego wychłodzenia stopy. Trzewiki klasy S2 lub S3 stanowią wtedy jedyne racjonalne i bezpieczne rozwiązanie, nawet jeśli są zauważalnie cięższe od modeli przeznaczonych do pracy w halach.

Jak dopasować parametry do specyfiki konkretnej branży?

Przejście od suchej analizy norm do praktyki wymaga uważnego uwzględnienia codziennych zadań na konkretnym stanowisku. Na budowie oraz w przemyśle ciężkim absolutną podstawą jest połączenie mocnej wkładki antyprzebiciowej z agresywnym bieżnikiem. Buty klasy S3 skutecznie chronią przed gwoździami, szkłem i metalowymi opiłkami leżącymi na nieuporządkowanym gruncie. Zapewniają one jednocześnie niezbędną stabilność na sypkim piasku lub mokrym betonie. W tak wymagającym środowisku masywny podnosek oraz gruba cholewka z naturalnej skóry minimalizują skutki przypadkowych uderzeń i otarć.

Wymagania zmieniają się radykalnie w nowoczesnych magazynach i potężnych centrach logistycznych. Pracownicy pokonują tam pieszo wiele kilometrów dziennie po równych, twardych powierzchniach. Priorytetem staje się wówczas dobra amortyzacja redukująca obciążenie stawów kolanowych oraz niska waga obuwia. W takich miejscach doskonale sprawdzają się modele S1 z dodatkową pianką EVA lub miękkim poliuretanem. Równocześnie niezbędna pozostaje podeszwa odporna na działanie olejów i płynów eksploatacyjnych, które często wyciekają z wózków widłowych.

Zupełnie inny zestaw cech dominuje w szeroko pojętej gastronomii i wrażliwym przemyśle spożywczym. Priorytetem jest tam lekkość, łatwość mycia oraz wybitna przyczepność na bardzo mokrych, nierzadko zatłuszczonych posadzkach kafelkowych. Kucharze i pracownicy linii produkcyjnych najchętniej używają lekkich półbutów certyfikowanych symbolem SRC. Zastosowane w nich materiały muszą wytrzymywać częstą, agresywną dezynfekcję. Sama konstrukcja powinna przy tym gwarantować wysoką cyrkulację powietrza w dusznych, gorących pomieszczeniach kuchennych.

Odpowiednie dopasowanie modelu bezpośrednio przekłada się na mniejsze zmęczenie i wyższą wydajność całego zespołu. Jako hurtownia dostarczająca artykuły BHP we Wrocławiu, Szczecinie i Świnoujściu, regularnie pomagamy zakładom produkcyjnym w optymalizacji tego typu zakupów. Doskonale widzimy, że firmy inwestujące w zróżnicowane, celowo dobierane wyposażenie dla różnych działów znacznie rzadziej notują wypadki przy pracy.

Właściwy wybór profesjonalnego obuwia roboczego wynika z mądrego połączenia trzech czynników: odpowiedniej klasy ochrony, specyfiki danej nawierzchni oraz czasu, jaki pracownik spędza na nogach. Nawet najwyższa norma bezpieczeństwa nie spełni swojego zadania, jeśli but zostanie użyty w środowisku niezgodnym z jego rzeczywistym przeznaczeniem. Świadoma weryfikacja realnych zagrożeń na stanowisku pracy to jedyny sprawdzony sposób na zapewnienie załodze komfortu i pełnej ochrony przed urazami.